Rozrywka » Turystyka
FERALNY LOT. ZAMIAST KOLACJI ZARĘCZYNOWEJ NOC SPĘDZONA W HOTELU PRZY LOTNISKU
![]() |
| Zobacz więcej zdjęć » |
To miała być wymarzona podróż bożonarodzeniowa. Górska sceneria, czas spędzony w gronie najbliższych, a przede wszystkim ogłoszenie zaręczyn podczas świątecznego urlopu za granicą. Przez problemy techniczne samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT dla czwórki pasażerów lot z Warszawy do Genewy przerodził się jednak w nieprzyjemne wspomnienia i obawy przed ponownym podróżowaniem z tym przewoźnikiem.
21 grudnia ubiegłego roku wraz z rodzicami mieliśmy zaplanowany lot z Wrocławia do Warszawy, a następnie docelowo do Genewy. Drugi lot okazał się tym feralnym – po wielogodzinnym oczekiwaniu na lotnisku, LOT ostatecznie odwołał rejs. Otrzymaliśmy od przewoźnika bilety na podróż kolejnego dnia w godzinach porannych, a noc musieliśmy spędzić w hotelu w Warszawie. Nasze świąteczne plany przepadły – relacjonuje pani Dorota z Ostrowa Wielkopolskiego.
Jak mówi pasażerka w ciągu kilku godzin czekania panował chaos wynikający głównie z wadliwej komunikacji, zatem ryzykowne było oddalenie się od bramki, by zorganizować sobie m.in. posiłek na lotnisku. Pasażerowie nie wiedzieli co tak naprawdę się dzieje i czy tego dnia dotrą do Genewy. Pomimo oczekiwania przez kilka godzin nie otrzymali też należytej opieki.
W sytuacji dłuższego oczekiwania na opóźniony lot – powyżej 2 godzin – podróżnym przysługuje tzw. prawo do opieki, które nakłada na linię lotniczą obowiązek zapewnienia posiłków i napojów oraz dostępu do telefonu i poczty elektronicznej w czasie oczekiwania na lot, jak również noclegu oraz transportu do i z hotelu, jeśli wylot nastąpi dopiero następnego dnia – wyjaśnia Marta Koziarz z firmy AirHelp, stawiającej za cel swojej działalności pomoc podróżnym w egzekwowaniu ich praw oraz edukację w tym zakresie.
Pani Dorota wskazuje, że przedstawiciel LOT pojawił się dopiero w momencie, gdy lot został ostatecznie odwołany i wszyscy pasażerowie zostali odesłani do hotelu, w którym mieli oczekiwać na podróż kolejnego dnia.
Niektórzy podróżujący nie wiedzieli w ogóle o tym, że mogą odebrać vouchery na nocleg oraz przejazd do i z hotelu. To nie była moja pierwsza podróż samolotem, dlatego miałam świadomość, że jako pasażer mam pewne prawa i już podczas oczekiwania na lotnisku zaczęłam je sprawdzać na stronie firmy AirHelp. Nie wiedziałam jednak, że przysługuje mi tzw. prawo do opieki po upływie 2 godzin. Na lotnisku nie było mowy o posiłku czy napojach, a po dotarciu do hotelu pomiędzy 21.00 a 22.00 spędziliśmy w nim dosłownie kilka godzin, by nad ranem wrócić na lotnisko. Lot zastępczy został zaplanowany kolejnego dnia we wczesnych godzinach porannych.
I choć 22 grudnia lot zastępczy odbył się już bez zakłóceń to tak poważne opóźnienie, a w konsekwencji odwołanie rejsu w przeddzień zrujnowało plany świąteczne wielu pasażerów. Jak wynika z danych przekazanych przez firmę AirHelp, nie był to jedyny odwołany rejs w okresie świątecznym. Od 19 do 30 grudnia 2018 r. odwołanych zostało ponad 50 lotów z polskich lotnisk, które dotknęły prawie 4800 pasażerów.
W związku z odwołaniem lotu straciliśmy pieniądze przeznaczone na pokrycie kosztów transportu z Genewy do Lozanny, czyli docelowego miejsca naszego pobytu, a także rezerwacje w restauracjach. Nieoczekiwana zmiana w podróży pokrzyżowała nasze pierwotne plany, czyli ogłoszenie przeze mnie i ówczesnego narzeczonego zaręczyn. Zaplanowaliśmy wszystko tak, aby cieszyć się tym wydarzeniem w gronie rodzinnym. Straciliśmy też jeden dzień urlopu, wszystkie problemy z wylotem i stres z tym związany, odbiły się na naszym samopoczuciu. To był mój pierwszy lot tymi liniami i po tej sytuacji mam duże obawy do ponownego skorzystania z ich usług. Od tego czasu będąc na lotniskach zwracam też szczególną uwagę na informacje widniejące na tablicach, jeśli chodzi o rejsy LOT-u – mówi pasażerka feralnego lotu świątecznego.
Zgodnie z europejskim Rozporządzeniem WE 261/2004, zaistniała sytuacja uprawniała nie tylko panią Dorotę i jej bliskich, ale też innych pasażerów mających lecieć tego dnia na trasie Warszawa-Genewa, do uzyskania odszkodowania od linii lotniczych. Przyczyną odwołania lotu były problemy techniczne, za które odpowiedzialność ponosi linia lotnicza. Jak wskazuje pasażerka, nie wszyscy podróżni wiedzieli, czego mogą oczekiwać od przewoźnika:
Przy wsparciu prawników z firmy AirHelp udało się nam uzyskać odszkodowanie w wysokości 250 euro na osobę. Nie wszyscy pasażerowie mieli jednak świadomość posiadania takiego prawa i możliwości uzyskania rekompensaty finansowej. Na pewno taka informacja nie została podana bezpośrednio przez przewoźnika.
Jak wyjaśnia Marta Koziarz z firmy AirHelp - Prawo do odszkodowania posiadają pasażerowie zakłóconych lotów na podstawie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr 261/2004. Przysługuje pasażerom wylatującym z wybranego kraju UE bądź lądującym na terytorium UE, gdy korzystają oni z usług europejskiego przewoźnika. Dotyczy sytuacji, w których ich lot został odwołany, opóźniony o co najmniej trzy godziny lub gdy odmówiono im wejścia na pokład. Odszkodowanie może wynieść nawet do 600 euro na osobę, a sytuacje, w których odpowiedzialność za zakłócenie rejsu zostaje zdjęta z przewoźnika, ograniczają się do nadzwyczajnych okoliczności takich jak: nagłe przypadki medyczne czy ekstremalne warunki atmosferyczne.
Nadesłał:
Redakcja PR
|

401 nowych lokali inwestycyjnych powstanie na postoczniowym gdańskim Młodym Mieście
Gdy architektura spotyka technologię. Kulisy powstania wirtualnego domu Szymona Marciniaka
Zatrzymaj smaki jesieni na dłużej. Poznaj suszarkę do żywności SMAPP 610
Knauf Industries - 40 lat doświadczenia i innowacji
Grupa Corialis otrzymuje Platynowy Medal Ecovadis 2026 r.
Komentarze (0)