Kultura, sztuka » Kultura

"Subtelny nos Lilli Steinbeck" - recenzja

"Subtelny nos Lilli Steinbeck" - recenzja
Zobacz więcej zdjęć »
W „Subtelnym nosie Lilli Steinbeck” akcja toczy się wartko, są efektowne wybuchy, pościgi i zabójstwa. To typowo rozrywkowa książka, z licznymi aluzjami. Krótko mówiąc – porządna niemiecka (austriacka) robota.

Książki Heinricha Steinfesta największą popularnością cieszą się w Niemczech i Austrii, ale nie powinno to zrażać polskiego czytelnika. Wiadomo wprawdzie, że niemieckie (i austriackie) poczucie humoru odznacza się końskim wdziękiem, lecz austriacki pisarz mieszkający w Niemczech w „Subtelnym nosie Lilli Steinbeck” próbuje przełamać te stereotypowe wyobrażenia o ciężkim dowcipie zachodnich sąsiadów.

„Subtelny nos Lilli Steinbeck” (wyd. W.A.B., premiera 3 marca) jest kryminałem. Mocno zwariowanym kryminałem, w którym autor dość często daje do zrozumienia, że ironiczny dowcip jest dlań równie ważny, co sama intryga. No i nie kryje się z tym, że nawiązuje do scenariuszy filmów rodem z Hollywood („Ta scena jak mało która przypominała amerykański film kryminalny – mężczyźni w mniej czy bardziej niedobranych garniturach sterczą nad trupem i dowcipkują. (…) W danym wypadku brakowało jednak trupa”).       

Tytułowa bohaterka jest policjantką, specjalistką od uprowadzeń. Ponadczterdziestoletnia samotna Lilli Steinbeck mogłaby uchodzić za atrakcyjną kobietę, gdyby nie jej zdeformowany, złamany w kilku miejscach nos. Dla pani Steinbeck najważniejsza jest jednak praca: właśnie zajmuje się sprawą tajemniczego zniknięcia z własnego domu ornitologa Georga Stransky’ego. W krótkim czasie to już ósmy Niemiec, który zniknął bez śladu, a wszyscy zaginieni mieli przeszłości jakieś związki z Atenami. Lilli Steinbeck leci więc do Aten, by z greckimi policjantami ustalić, o co chodzi. Ale Grecy nie są skorzy do pomocy. Przeciwnie – chcą, aby Lilli dla własnego bezpieczeństwa wyjechała, tym bardziej że już pierwszego dnia po przyjeździe mężczyzna w stroju Batmana usiłował ją zabić w hotelu.            

Oczywiście, Lilli Steinbeck łatwo się nie podda – nie wraca do Niemiec, zostaje w Grecji prywatnie, wynajmuje do pomocy… otyłego, poruszającego się przy pomocy balkoniku ateńskiego detektywa i razem z nim leci do Jemenu szukać Stransky’ego, gdyż tam prowadzą ślady.

Grzegorz Kozera

Patronat nad polskim wydaniem „Subtelnego nosa Lilli Steinbeck” objął SalonKulturalny.pl






Nadesłał:

puella

Wasze komentarze (0):

Dodaj Komentarz »

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy

System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

zarejestruj się | zaloguj
Opublikuj własny artykuł
Zamów opracowanie informacji prasowej

Piszesz artykuły? CentrumPR to serwis stworzony również dla dziennikarzy obywatelskich. Błyskawiczna publikacja, wysokie miejsca w Google to zalety których może nam pozazdrościć konkurencja.
Zapraszamy do współpracy!

Dziennikarstwo obywatelskie - porównanie serwisów
Dziennikarstwo obywatelskie - porównanie serwisów


Dołącz do nas na Facebooku

Reklama







Kalendarium

Za 6 dni:
Nowy Amfiteatr
Za 7 dni:
7. Festiwal "Świeto Ogrodów" 2012 Kraków - Małopolska
Za 22 dni:
16 czerwca 2012 - seminarium "Problemy skórne a zespół nieszczelności jelita (LGS)"
Seminarium "Problemy skórne a zespół nieszczelnosci jelita (LGS)"
dodaj wydarzenie »

Najczęściej czytane artykuły

Ostatnio dodane artykuły

dodaj artykuł »