Społeczeństwo » Szkolnictwo i nauka
Przeżyj dzień z Fahrenheitem
![]() |
| Zobacz więcej zdjęć » |
I czy butelka z wodą może stać się rakietą? A to wszystko w obliczu pana Fahrenheita - 30 października na Długim Targu w Gdańsku uroczyście odsłonięta zostanie kolumna meteorologiczna, a gdańszczanie przemienić się będą mogli w eksperymentujących naukowców.
Już dziś warto wiedzieć, że jeśli w czwartek skala Celsjusza wskaże temperaturę powietrza na poziomie 10 stopni, to termometr Fahrenheita będzie pokazywał 50. Tajemnice związane z temperaturą - pasją dawnego gdańszczaniana Fahrenheita - odsłonią przed gdańszczanami doktoranci i studenci z Politechniki Gdańskiej. Prezentacje rozpoczną się w czwartek o godz. 12 na Długim Targu. Neptun jeszcze takich cudów nie widział. Każdy mieszkaniec miasta będzie miał szansę wykonać własny eksperyment fizyczny. Plenerowe mini-wykłady i pokazy odbędą się bowiem pod hasłem „Zrób to sam". Na gości czekać będą cztery stanowiska oraz materiały doświadczalne.
- Planujemy również pokazy specjalne przy użyciu bardzo wysokich temperatur. Pokażemy jak gorące jest stopione żelazo i spróbujemy przepalić „szynę kolejową" - zachęca Dawid Kubacki, doktorant z Politechniki Gdańskiej, pomysłodawca i organizator imprezy. - I te prezentacje poprowadzą, rzecz jasna, wyłącznie profesjonaliści. Jedną z ciekawostek będzie lewitujący pociąg. Pokażemy też fontannę mrożącą krew w żyłach i przygotujemy wiele niespodzianek.
Dzień z Fahrenheitem gmina Gdańsk wraz z pracownikami politechniki przygotowała ze specjalnej okazji, uroczystego odsłonięcia na Długim Targu nietypowego pomnika - kolumny meteorologicznej z termometrem Fahrenheita. Mało kto dziś pamięta bowiem, że wielki fizyk, twórca pierwszych rzetelnych termometrów na świecie, urodził się w Gdańsku pod koniec XVII wieku, a dzieciństwo spędził w domu przy ul. Ogarnej, w miejscu gdzie dziś stoi kamienica z numerem 94/95. Jeszcze mniej ludzi potrafiłoby dzisiaj zrekonstruować dawny termometr Fahrenheita.
- Od dawna marzyliśmy o tym, aby zamontować taki termometr na Długim Targu - opowiada Romuald Nietupski, do niedawna dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - W czasach Fahrenheita urządzenie stało tuż obok Fontanny Neptuna. Dowiedzieliśmy się tego od profesora Andrzeja Januszajtisa. Nie wiedzieliśmy natomiast, jak to zrobić i kto mógłby podjąć się tego trudnego zadania. Nie zachował się bowiem żaden termometr z tego czasu, nie mieliśmy także dostępu do dokumentacji technicznej ani nawet rysunków.
Znalazł się jednak śmiałek na Wydziale Fizyki Teoretycznej i Matematyki Stosowanej PG. To doktorant piątego roku, Dawid Kubacki, ten sam który wpadł na pomysł by przy okazji odsłonięcia kolumny zrobić dzień eksperymentów „na ulicy".
- Cały problem polegał na tym, aby wydmuchać odpowiednią bańkę szklaną, następnie wypełnić ją rtęcią, a na koniec wyskalować urządzenie - tłumaczy młody inżynier. - Jeśli chodzi o wzór modelu z tego okresu, a konkretnie z roku 1752, znaleźliśmy go w książce profesora Andrzeja Januszajtisa „Mr Fahrenheit, dżentelmen z Gdańska". Wyznaczyłem teoretyczne parametry i zabraliśmy się do dzieła.
Szklaną bańkę do termometru przygotował Ryszard Napiórkowski z Uniwersytetu Gdańskiego, mistrz wydmuchiwania szkieł laboratoryjnych.
- Uwielbiam takie wyzwania - wyznaje Napiórkowski, mistrz z 48-letnim doświadczeniem. - Robię przeważnie same prototypy, a wtedy próbuje się do skutku. Najpierw wydmuchałem naczynie według zlecenia pana Kubackiego. Następnie musiałem tę bańkę przeciąć na pół, żeby zmierzyć jej wielkość w środku. Dopiero wtedy z identycznej ilości szkła zrobiłem właściwą, o określonych parametrach.
Mistrz opowiada, że tego rodzaju przedsięwzięcia są o tyle trudne, że człowiek jest zdany właściwie sam na siebie, własne doświadczenie i pomysłowość. Niewielu jest bowiem w Polsce specjalistów od wydmuchiwania nietypowych szkieł. Nie ma też pomocy naukowych w postaci książek na ten temat.
W całą operację zaangażowani byli nie tylko naukowcy. Do projektu zaproszono również artystę rzeźbiarza - prof. Jana Szczypkę, który wykonał model oprawy termometru w skali 1:1. Oryginał wprawdzie był drewniany, nowa oprawa - z uwagi na konieczność zapewnienia trwałości - została zrobiona jako odlew w brązie. Wykonała go odlewnia Ireneusza Wylęgały w Wiślince. W trakcie szeregu konsultacji przesądzono ostatecznie, że w oprawie termometru będą umieszczone dwie skale - w stopniach Fahrenheita i Celsjusza, barometr, płaskorzeźba przedstawiająca muskularnego młodzieńca oraz tabliczki informacyjne. Termometr mierzy 140 cm, cała kolumna zaś jest wysoka na ponad 3,5 metra. Na szczycie ma wiatraczek do określania siły wiatru i kierunków świata. Jak zapewniają twórcy staranność wykonania detali sprawia, że obiekt, który stanie na skrzyżowaniu Długiego Targu z ul. Mieszczańską, jest wyjątkowo ciekawy.
Uroczyste odsłonięcie kolumny meteorologicznej z termometrem Fahrenheita
30 października, godz. 13
Kontakt do rekonstruktorów termometru
Dawid Kubacki, tel. 0605/541 069
Ryszard Napiórkowski, tel. 0604/270 064
Więcej informacji: http://www.mif.pg.gda.pl/fahrenheit/
Przelicznik temperatury: http://www.convertworld.com/pl/temperatura/Fahrenheit.html
Plan dnia z Fahrenheitem
- godz. 12 - rozpoczęcie eksperymentów na Długim Targu pod hasłem „Zrób to sam"
- godz. 13 - uroczyste odsłonięcie kolumny meteorologicznej Fahrenheita
- godz. 13.20-13.30 - najciekawsze eksperymenty, pokaz pt. „Temperatura - czyli, czy jest zimno, czy jest ciepło?"
- godz. 13.30 - dalszy ciąg eksperymentów
- godz. 18 - fire show
- godz. 18.30 - zakończenie imprezy
Nadesłał:
promo
|

Napoje z elektrolitami nawet do 15 proc. lepszym źródłem nawodnienia od wody
Kompleksowe systemy grzewcze Termet do każdej inwestycji
NOWA KOLEKCJA PANELI DRZWIOWYCH ALURON APV DO DRZWI PIVOTOWYCH
Czyste powietrze, które otula zamiast uderzać. Premiera osobistego oczyszczacza MOVA Stellar X10
Komentarze (0)