Społeczeństwo » Szkolnictwo i nauka
Jakiego języka się uczyć?
![]() |
| Zobacz więcej zdjęć » |
Przykładem może być polinezyjski język Rotokas, który zawiera kilkadziesiąt samogłosek i tylko sześć spółgłosek. Jak wiadomo w naszym języku proporcje samogłosek do spółgłosek są odwrócone. Są też inne języki oparte nie na znajomych nam spółgłoskach i samogłoskach, ale na mlaskaniu, chrząkaniu itp. Można sobie zadać pytanie jak się porozumieć w takim świecie, gdzie panuje taka różnorodność językowa.
Część zapewne czytających ten artykuł powie, że istnieje w końcu cała masa translatorów ułatwiających życie, bez konieczności włożenia trudu w naukę języka obcego. No dobrze, ale w końcu pojedzie się gdzieś, gdzie nie będzie sieci, a samo urządzenie będzie bezużyteczne, co wówczas? Naukowcy uważają, że aby się w miarę swobodnie porozumieć na świecie wystarczy się nauczyć kilku języków. Do najpopularniejszych obecnie należą angielski, niemiecki, hiszpański, chiński no i cały czas rosyjski. Badania pokazują, że co drugi mieszkaniec ziemi zna co najmniej dwa języki, którymi się swobodnie posługuje w życiu codziennym. A jak jest w przypadku naszych rodaków?
Przed rokiem przełomu w 1989 nasz kraj nie był rajem dla poliglotów. W szkołach wykładano przede wszystkim język rosyjski, który postrzegany był jako język ciemiężców. Nic dziwnego, że niewielu się do tej nauki przykładała. Co do języków zachodnich, no cóż braki w kadrze nauczycielskiej sprawiało, że jakość tej nauki była raczej niska. Dopiero po roku 2000 można było zaobserwować, że co raz większa liczba naszych rodaków zaczęła myśleć o nauce języków obcych. Powodem tego stanu rzeczy było, to że co raz więcej Polaków wyjeżdżało za granicę nie tylko w celach turystycznych, ale również handlowych czy w poszukiwaniu kontaktów gospodarczych. Jednak i tak można stwierdzić, że w porównaniu z pozostałymi krajami rozwiniętymi, mało kto potrafił i potrafi się porozumieć swobodnie w innym języku niż swój ojczysty. Jak pokazują statystyki tylko około 15% Polaków zna inny język w stopniu dobrym. Co raz mniej osób potrafi rozmawiać po rosyjsku, a mimo, że na rynku powstaje wiele szkół językowych oferujących najnowsze metody nauczania odsetek rozmawiających w języku obcym Polaków jest dalej niewielki. Dlaczego tak jest? To pytanie, na które trudno znaleźć odpowiedź. Przecież w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych w programie jest sporo lekcji języka obcego – są to głównie angielski ora niemiecki. A jednak młodzież nie potrafi w tych językach prowadzić konwersacji. Jak uważa specjalista ze szkoły języków obcych https://gerelis.pl , powodem może być podejście młodzieży do nauki w szkole, gdzie cały czas jest ona postrzegana jako zło konieczne. Nauka języków w szkole jest również takim złem, które trzeba po prostu przetrwać i tyle. Być może jest to przestarzały system nauczania nastawiony głównie na nauczanie gramatyki, bez nacisku na naukę konwersacji. Nauka praktyczna języka być może będzie bardziej atrakcyjna dla uczniów niż siedzenie i zakuwanie formułek gramatycznych, klasówek, odpowiedzi przy tablicach. Młodych ludzi w szkołach można jeszcze rozumieć, ale dorośli, którzy przecież powinni wiedzieć, że język obcy może dać im perspektywy nie tylko poznania nowych osób, ale również rozwoju w pracy, awansu? Tu może chodzić o brak czasu na naukę, lub uważają, że przychodzi pewien wiek, w którym już mało co wchodzi do głowy. Ale chyba jeszcze jedno wchodzi w grę – obawa przed konfrontacją z innymi uczącymi się języka, z tym, że sobie nie poradzą w odniesieniu do innych. Jak pokazuje szkoła https://gerelis.pl/kursy/kursy-dla-doroslych, nauka dla dorosłych nie musi być nudna, a przede wszystkim nie jest wcale trudna. Nauka poprzez zabawę, nie musi być zarezerwowana tylko dla dzieci, ale również mogą tak się uczyć dorośli, wystarczy tylko chcieć. A jak można usłyszeć od wielu specjalistów, nie tylko zainteresowanych wykładowców i nauczycieli języków obcych, nauka ich nie jest wcale taka trudna jak się wydaje na początku. A jakiego się uczyć? No cóż jedni wybierają język praktyczny, który będzie im przydatny w pracy zawodowej, w podróżach – tu najczęściej można się spotkać z wyborem angielskiego, niemieckiego, a również co raz częściej hiszpańskiego. Inni próbują sił w językach bardziej egzotycznych dla nas – arabskiego, chińskiego, czy japońskiego. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, jaka jest motywacja do nauki. Dla niektórych jest to chęć poznania narodu i kultury danego narodu, dla innych po prostu chęć sprawdzenia siebie, swoich możliwości. Można spotkać się z opinią, że każdy język obcy może być bardzo prosty jeśli mamy do tego odpowiednią motywację. A chyba tej nie sposób znaleźć? Chyba jeszcze trudno jeśli w dalszym ciągu aż jedna trzecia naszych rodaków nie potrafi nawet kilku słów sklecić w po angielski, niemiecku czy też rosyjsku. Może więc czas zmienić nastawienie do języków obcych, by stać się częścią wielkiej rodziny ludzi umiejących się porozumieć w jakimś języku obcym.
Nadesłał:
slawek
|

Nowa dyrektor, nowe otwarcia. Focus łapie lato!
Przed sesją do lasu! Studenci chcą „zielonych recept” na kryzys psychiczny
Duże przeszklenia, większe wyzwania. Nowoczesna architektura zmienia technologie szyb zespolonych?
Jak zmieniły się polskie wnętrza przez ostatnie dziesięciolecia? 30 lat projektowania wygody z PEKA
Mit termosu i oddychania ścian
Komentarze (0)