Technologie » Internet

Naruszasz czyjeś prawa autorskie na Instagramie? Sprawdź, czy aby na pewno

Na każde 39 sekund w sieci przypada jedna próba ataku hakerskiego. Jedna sekunda wystarczy, aby uzyskano nieuprawniony dostęp aż do 69 rekordów: loginów, emaili czy haseł. Dotyczy to również użytkowników Instagrama.


 
Komentarz Mariusza Rzepki,
Senior Manager Eastern Europe w Sophos

• Na każde 39 sekund w sieci przypada jedna próba ataku hakerskiego[1].
• W samym pierwszym półroczu ubiegłego roku ponad połowa wszystkich wykradzionych danych pochodziła z mediów społecznościowych – to 56,18 procent[2].
• W ciągu ostatnich 5 lat na całym świecie hackerzy przejęli niemal 1,3 miliardów kont w mediach społecznościowych[3].
• Eksperci Sophos informują o nowych metodach hackerów, którzy próbują przejąć konta na Instagramie.

Naruszasz czyjeś prawa autorskie na Instagramie? Sprawdź, czy aby na pewno

W maju tego roku polski Instagram miał już prawie 6,5 miliona użytkowników[4]  – ponad jedna trzecia z nich plasuje się w przedziale wiekowym od 18 do 24 lat. Przeglądamy codziennie zdjęcia w bajkowych sceneriach i udostępniamy relacje z naszego życia, nie zastanawiając się zbytnio nad informacjami, którymi się dzielimy. Co jednak, gdy dostaniemy wiadomość z sugestią, że naruszamy czyjeś prawa autorskie? Pierwszą reakcją będzie kliknięcie w link podany w e-mailu… Na to właśnie liczą hackerzy.

Na każde 39 sekund w sieci przypada jedna próba ataku hakerskiego[5]. Jedna sekunda wystarczy, aby uzyskano nieuprawniony dostęp aż do 69 rekordów: loginów, emaili czy haseł. W samym pierwszym półroczu ubiegłego roku ponad połowa wszystkich wykradzionych danych pochodziła z mediów społecznościowych – to 56,18 procent[6]. 

To na pierwszy rzut oka brzmi dziwnie. Dlaczego ktoś chciałby włamać się na konto na Instagramie, zamiast spróbować uzyskać dostęp do konta bankowego, hasła RDP czy portfela z kryptowalutami? 
Z drugiej strony, media społecznościowe to szczególne miejsce, w którym jesteśmy skłonni do dzielenia się bardzo prywatnymi informacjami. Niektórzy swobodnie wysyłają znajomym takie dane jak numer dowodu, potrzebny np. przy rezerwacji lotu lub noclegu, ale z naszymi bliskimi czy współpracownikami rozmawiamy również o sprawach służbowych, statusie majątkowym czy życiu prywatnym.

W ten sposób osoba dysponująca dostępem do naszego konta może dowiedzieć się o nas znacznie więcej niż gdyby włamała się do konta bankowego czy skrzynki e-mail. Co więcej, może wykorzystać profil do bezpośredniego kontaktu z naszymi znajomymi – wystarczy przywołać przykład „oszustw na BLIK-a”. Zagrożenie jest realne: w ciągu ostatnich 5 lat na całym świecie hackerzy przejęli niemal 1,3 miliardów kont w mediach społecznościowych[7]. W tym celu wykorzystują różnorodne metody. 

W ubiegłym miesiącu eksperci Sophos donosili o e-mailach informujących o udaremnieniu rzekomej próby zalogowania do konta na Instagramie i zachęcających do wpisania kodu uwierzytelniającego, aby potwierdzić swoją tożsamość – rzecz jasna, na fałszywej witrynie łudząco przypominającej popularny portal. Tym razem oszuści wykorzystują obawy użytkowników przed zablokowaniem profilu. 

E-maile rzekomo wysłane przez portal społecznościowy informują, że materiały udostępnione przez użytkownika naruszają prawa autorskie, a konto zostanie zablokowane w ciągu 24 godzin. Jednocześnie wiadomość zachęca do podjęcia polemiki z tą decyzją.

Media społecznościowe to dla wielu osób stały element życia – każdego dnia internauci korzystają z nich przez średnio 2,5 godziny[8]. To nie tylko komentowanie postów na Facebooku czy Instagramie, ale również wymiana wiadomości z rodziną, znajomymi czy współpracownikami. Zablokowanie konta wiąże się przede wszystkim z utrudnionym kontaktem z naszym otoczeniem.

Nic więc dziwnego, że pokusa kliknięcia w odnośnik podany w e-mailu jest spora. Jeśli publikujemy tylko swoje zdjęcia i doskonale wiemy, że nie naruszyliśmy niczyich praw autorskich, sprawa nie może być trudna. Wypełnienie formularza to łatwa procedura – wyrażamy chęć odwołania się od decyzji, wpisujemy naszą datę urodzenia, login oraz hasło do konta…

Następnie zobaczymy stronę ładowania, po której zostaniemy poinformowani, że odwołanie zostało pomyślnie wysłane – i zostaniemy przekierowani na prawdziwą stronę portalu. Wtedy jednak może już być za późno na próbę zalogowania się…

Co charakteryzuje ten atak? Dlaczego ma szansę powodzenia?

• Jest skierowany na urządzenia mobilne. Mimo wszystkich ich zalet, mają one zdecydowanie mniejszy ekran, co oznacza, że zwracamy mniejszą uwagę na szczegóły. Mobilne przeglądarki czy aplikacje nie ułatwiają sprawy – często ograniczają dostęp do tak prostych funkcji jak sprawdzenie certyfikatu strony czy pełnego nagłówka wiadomości e-mail. Dodajmy do tego fakt, że wielu użytkowników korzysta z smartfonów czy tabletów w biegu, podczas spotkań lub wracając po ciężkim dniu pracy do domu. 
• W takich okolicznościach łatwo się rozproszyć i nie zwrócić uwagi na literówki czy błędy gramatyczne, których w fałszywej wiadomości nie brakuje. Mało kto również pomyśli 
o podejrzeniu pełnego adresu strony – na małym ekranie zobaczymy tylko nagłówek „instagram.copyright…”. Dopiero po rozwinięciu zobaczymy, że adres kończy się domeną .cf, przypisaną Republice Środkowoafrykańskiej.
• Zastosowanie elementów graficznych znanych z Instagrama w wiadomości oraz na fałszywej stronie to standard w phishingu. Jednak warto zwrócić uwagę na nadawcę e-maila 
– wiadomość została wysłana z tureckiej firmy hostingowej. Profesjonalne poradniki dla użytkowników czy szkolenia dla pracowników z wykorzystaniem oprogramowania takiego jak Sophos Phish Threat, uczą zwracania uwagi na takie smaczki.
• Hackerzy zakładają, że atakowany użytkownik nie zna procedur stosowanych przez serwisy, które imitują. W przypadku otrzymania wiadomości od portalu społecznościowego, warto zalogować się na swoje konto samodzielnie – nie przez odnośnik w e-mailu. Pomaga również wykorzystanie menedżerów haseł, które nie będą automatycznie wpisywać danych do logowania na fałszywej stronie.

Kontakt dla mediów:
Karolina Sobieszek
Karolina.sobieszek@cluepr.pl

O Sophos:
Sophos jest liderem rozwiązań bezpieczeństwa IT nowej generacji z szerokim portfolio produktów do kompleksowej ochrony urządzeń końcowych, sieci, poczty i urządzeń mobilnych oraz narzędzi do szyfrowania. Producent oferuje unikalną koncepcję Synchronized Security, czyli pełną integrację i komunikację między poszczególnymi produktami.
Ponad 100 milionów klientów w ponad 150 krajach zaufało rozwiązaniom Sophos i wskazuje je jako najlepsze do ochrony przed złożonymi zagrożeniami i utratą danych. Produkty Sophos są dostępne za pośrednictwem globalnego kanału dystrybucji obejmującego 26 tysięcy partnerów. Sophos, z siedzibą w Oxford w Wielkiej Brytanii, jest notowany na Londyńskiej Giełdzie Papierów Wartościowych pod symbolem „SOPH”. Więcej informacji na www.sophos.com. 
 
[1] https://eng.umd.edu/news/story/study-hackers-attack-every-39-seconds
[2] https://breachlevelindex.com/
[3] https://www.cpomagazine.com/cyber-security/cyber-criminals-have-turned-social-media-cyber-crime-into-a-3-billion-business/
[4] https://www.statista.com/statistics/975723/poland-instagram-users-by-age-and-gender/
[5] https://eng.umd.edu/news/story/study-hackers-attack-every-39-seconds
[6] https://breachlevelindex.com/
[7] https://www.cpomagazine.com/cyber-security/cyber-criminals-have-turned-social-media-cyber-crime-into-a-3-billion-business/
[8] https://www.digitalinformationworld.com/2019/01/how-much-time-do-people-spend-social-media-infographic.html 



Redakcja CentrumPR informuje, że artykuły, fotografie i komentarze publikowane są przez użytkowników "Serwisów skupionych w Grupie Kafito". Publikowane materiały i wypowiedzi są ich własnością i ich prywatnymi opiniami. Redakcja CentrumPR nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Nadesłał:

AZ_2018

Komentarze (0)


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl
Opublikuj własny artykuł
Opublikuj artykuł z linkami

Kalendarium

Przejdź do kalendarium »

dodaj wydarzenie »

Ostatnio dodane artykuły

dodaj artykuł »