Firma » Reklama
Zmiany w domu produkcyjnym Timecode
![]() |
| Zobacz więcej zdjęć » |
Zaistniała zmiana to wynik naturalnej ewolucji. W ciągu ostatnich dwóch lat wyprodukowaliśmy kilka dużych kampanii telewizyjnych, naszego autorstwa. Zostały one dobrze przyjęte i coraz więcej briefów zaczęło napływać bezpośrednio od klientów, czy nawet, jak ostatnio, z agencji. Praktycznie od dwóch lat zajmujemy się - z dobrym skutkiem - także kreacją i teraz postanowiliśmy to sformalizować - mówi Filip Tomann dyrektor kreatywny w TIMECODE.
Kreacja i produkcja spotów reklamowych „in house" daje możliwość zaproponowania konkurencyjnych cen. Dzięki naszemu wieloletniemu doświadczeniu produkcyjnemu, my tez mamy taką możliwość. Zdajemy sobie sprawę z tego, co generuje koszty na poziomie produkcji i dzięki temu wiemy, w jaki sposób podejść do kreacji, aby produkcja spotu nie była droga - mówi dyrektor zarządzający Tomasz Dławichowski.
Wyodrębnienie dwóch działów - produkcji oraz kreacji, to nie jedyne zmiany w obszarze struktury. TIMECODE stawia na młodych i kreatywnych - do zespołu dołączył Mariusz "Neonov" Mitek, który objął funkcję art directora.
Od września zmienia się także identyfikacja wizualna TIMECODE - logotyp, dokumenty firmowe oraz strona internetowa firmy. Odświeżenie wizerunku ma wyznaczyć widoczną granicę pomiędzy dotychczasową i obecną, poszerzoną działalnością TIMECODE. Z logotypu zniknie charakterystyczny dla produkcji filmowej „klaps", który zastąpiono znakiem o bardziej uniwersalnym charakterze.
Zmianie ulegnie też forma prawna. Istniejąca do tej pory Spółka Cywilna zostanie zastąpiona Spółką z o.o. Udziały obejmą w równych częściach obecni współwłaściciele, którzy nie wykluczają dołączenia w przyszłości jeszcze jednego udziałowca.
Nadesłał:
ap
|

W nowym Twix® jest karmel, kruche ciastko i... coś jeszcze - zaskakujący smak orzecha laskowego
Czas na rewolucję w sprzątaniu i grubszy portfel. Rusza pierwsza wielka akcja cashback od marki MOVA
Każdy korzysta z energii inaczej. E.ON Polska pomaga lepiej dopasować ofertę
Przygotuj się na emocjonalny rollercoaster. Keep it Together trafia w czuły punkt
Nie klikaj „delete”. O decyzji, która decyduje o świetle w domu
Komentarze (0)