Kultura » Kultura
Samotność w mieście. Linoryty Mariana Jędrzejewskiego
![]() |
| Zobacz więcej zdjęć » |
Marian Jędrzejewski urodził się 11 maja 1937 roku w Chorzowie. Po ukończeniu szkoły zawodowej przez wiele lat pracował jako ślusarz w chorzowskiej hucie „Kościuszko". Techniki linorytu nauczył się na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku w działającej w katowickim ognisku plastycznym pracowni graficznej, prowadzonej przez Stefana Suberlaka. Spotkanie z Suberlakiem zaowocowało zażyłą znajomością trwającą wiele następnych lat. Podobnie wiele lat (aż do śmierci Jędrzejewskiego) trwała przyjaźń z poznanym podczas zajęć w ognisku grafikiem Janem Nowakiem.
Wizjonerski charakter grafik Jędrzejewskiego zauważył już Alfred Ligocki w „Artystach dnia siódmego", poświęcając zarówno jemu, jak i Janowi Nowakowi rozdział zatytułowany „Wyprawa na pogranicze". Omawiając twórczość Jędrzejewskiego autor książki zwrócił uwagę przede wszystkim na jego „zurbanizowaną wyobraźnię" polegającą ukazywaniu stylizowanej architektury miasta. Już w 1971 roku Ligocki pisał, że mimo że Jędrzejewski jest wybitnym grafikiem to niestety nie osiągnął należytego rozgłosu, niestety stwierdzenie to nadal jest aktualne. Cichy, skromny i jakże samotny człowiek nie odszedł jednak bez śladu. Pozostawił po sobie ponad pięćdziesiąt linorytów, które stanowią rarytas kolekcji muzealnych. A on sam być może majaczy pośród sylwetek spacerujących po ulicach pustych miast. Zniedołężniały i osamotniony zmarł 20 kwietnia 2001 roku.
Tekst: kurator wystawy Sonia Wilk
Nadesłał:
ap
|

Puste biura to mit? Pracownicy wrócili, ale potrzeba zmian, by ich zatrzymać
Cieplejszy i oszczędny dom z dofinansowaniem. Jak zdobyć wsparcie na termomodernizację w 2026 roku?
Nowy system Mesh Wi-Fi 7 Whole Home marki Tenda
Grecki serial „Save me” opowie o wielkich tajemnicach niewielkiego miasteczka
Rynek oprogramowania do zarządzania biurami jest warty miliardy dolarów
Komentarze (0)